Chodząc po lesie tropimy zwierzęta. Żeby dowiedzieć się, co się w jakimś miejscu działo, trzeba domyśleć się jak powstał ślad, który widzimy: czy zwierzę było ciężkie, czy lekkie? Jak dawno tu było? Ile miało palców? Czy to jego przednie, czy tylne nogi? A może ślady zębów? Dzioba? A może resztki jedzenia? A gdy jadł, to siedział na ziemi, czy na gałęzi powyżej? To trudna sztuka, ale o dziwo, o ile się już nauczymy zauważać ślady – jest zaskakująco intuicyjna. Intuicja dotyczy związków przyczynowo – skutkowych, jednocześnie wymaga wczucia się w zwierzę. Prawdziwie detektywistyczne zadanie.

Zobacz również